czwartek, 30 marca 2017

Można odwołać ciążę?



Gdy chodziłam do szkoły nie potrafiłam sprecyzować, czy umysł mam ścisły czy humanistyczny. Najbardziej lubiłam plastykę. Jak większość dzieci ;)

czwartek, 2 marca 2017

poniedziałek, 27 lutego 2017

Co u nas?

Urywki z ostatnich dni:
W weekend mieliśmy odwiedziny. Sporo odwiedzin - od południa w sobotę po niedzielne popołudnie. Był cudowny rozgardiasz i mnóstwo jedzenia. I chociaż byłam w siódmym niebie (pomimo że nic nie mogłam z tych pyszności zjeść), w niedzielę wieczorem doszłam do wniosku, że jednak piątka dzieci, cztery zwierzaki plus dorośli - to na 55 metrach kwadratowych trochę za dużo ;) Na co dzień za dużo - bo gości jakoś ostatnio lubię.

czwartek, 23 lutego 2017

bo w facetach najbardziej cenię...

Wczorajsze popołudnie. Tak się złożyło, że dzieci poza domem. Jemy z Robertem obiad. Właściwie obiadokolację. Lubię wspólne posiłki i zawsze czekam z jedzeniem na powrót reszty rodziny. Zgodnie z aktualnymi trendami nie posiadamy telewizora. No ale... na laptopie Robert ma włączony filmik, w którym facet analizuje panoramę Warszawy autorstwa Canaletta. Mnie średnio kręci ten akurat temat (ale ja ignorantka historyczna jestem straszna), jednak coś przykuwa moją uwagę: pasja, z jaką facet opowiada. Matko kochana, to chyba największy wyznacznik atrakcyjności mężczyzny dla mnie - wiedza i pasja w głosie w tej wiedzy przekazywaniu. Na serio mogę słuchać i słuchać wielu rzeczy na kompletnie nie interesujące mnie tematy, gdy gość ma w swoim głosie autentyczną radość z odkrywania i przekazywania. Głupieję wtedy totalnie. Coś kiedyś na ten temat nawet pisałam ;) To zresztą był wpis (KLIK), dzięki któremu poznałam swoją życiową miłość.

sobota, 19 listopada 2016

No nie ma jak sikać!



Dzieci wybyły na weekend, Robert w pracy, ja pojechałam na zakupy, a koty, świnki i pies - zostały w domu. Ani świnki, ani koty zupełnie nie przejmują się, że zostają same na godzinę. Pies natomiast nawet gdy nie ma mnie 5 minut, to po powrocie cieszy się, jakbyśmy się wieki nie widziały.

czwartek, 3 listopada 2016

Aborcja

Gdy rok temu rozmawiałam z Robertem na temat aborcji, byłam zwolenniczką liberalizacji przepisów. Byłam przekonana, że usunięcie ciąży, jest tak straszną decyzją dla kobiety, że żadna z nas nie zdecydowałaby się na ten krok, gdyby nie jakieś ogromne nieszczęście. Mówiłam to jako matka dwojga dzieci. Całkiem niedawno zobaczyłam na ekranie urządzenia do usg 3d moje trzecie dziecko. Machało rękami, nogami, podskakiwało, reagowało na mocniejsze ruchy głowicy ultrasonografu.

niedziela, 3 lipca 2016

śmieci, ślimaki i sprawiedliwość


Miał być mądry wpis, ale obcięłam paznokcie. A bardzo długie miałam i nimi uderzałam do tej pory klawisze. Teraz muszę używać opuszek (dlaczego nie mówi się "opuszków???) palców. I nie potrafię pisać. Robię literówkę w każdym słowie. Gdy chciałam wpisać jakikolwiek tekst i pokazać, jak wygląda w ogóle nie poprawiany, to przestałam robić błędy. Trzeba wierzyć na słowo. Będą urywki z życia.