poniedziałek, 7 lipca 2014

ogoniasty - w końcu :D

Po wielu, wielu tygodniach udało mi się skończyć ogoniastego (KLIK) w wersji mini. Oto on:



13 komentarzy:

  1. Świetny! Też się przymierzam do zrobienia tego swetra, ale w wersji dorosłej. Jednak jak pomyślę o ilości oczek do przerobienia, to mój zapał nieco słabnie. Chyba poczekam z tym na chłodniejsze dni :).

    OdpowiedzUsuń
  2. No to talentów masz wiele. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny. I to zestawienie kolorystyczne! Sama chętnie bym taki nabyła.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie!!, zazdroszczę talentu:)) Ja swój jedyny sweter zrobiłam na pracach ręcznych w czwartej klasie podstawówki. I był niesamowity, mogła go nosić zarówno osoba postury szkieletora, jak i wieloryba:)). Oczywiście dostałam piątkę, ale swoich usług nie polecam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za misterna robota, śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty tak poważnie? Nie dość że cudnie rysuje to jeszcze TO! ? Cudne..
    Ja to mam szczeście do zdolnych blogerek :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał ale cudeńko Ci wyszło.
    Tylko patrzeć jak posypią się zamówienia na takie sweterki :)

    OdpowiedzUsuń