środa, 10 lutego 2016

Idzie luty - facet do ogrzania poszukiwany ;)

o kurcze, o kurcze. Wiedziałam, że to był luty, ale nigdy nie jestem w stanie spamiętać dat. Tak, idealna ze mnie partnerka - nie wypomnę braku prezentu z okazji miesięcznicy pierwszego trzymania się za rękę, bo nawet o urodzinach i rocznicach ślubu nie pamiętam. Ale na jedną rocznicę chciałam na blogu zwrócić uwagę...



I oczywiście zapomniałam, przegapiłam i dupa. Boooo... równo rok i osiem dni temu w pewnym wpisie KLIK pojawił się komentarz. Na komentarz zareagowałam "o boshhhh..., następny...". Jednak kliknęłam w nick i przeszłam na pewien blog KLIK. A potem sama zostawiłam na nim ślad po sobie, bo treści niezwykle mi odpowiadały. W sensie: "o cholera, mądry chłop!". A potem okazało się, że do tego całkiem fajny ;) A jeszcze potem:



I widoki takie:


A jeszcze jeszcze potem... A tego nie powiem!

Zatem wszystkich potencjalnych nowych narzeczonych odsyłam tu: KLIK
Też Ania, też fajna, nawet młodsza ode mnie sporo i bagaż doświadczeń mniejszy i bardziej przystępny niż mój ;)

10 komentarzy:

  1. "Całkiem fajny", "całkiem"! Idę zostawić komentarz na blogu drugiej Ani ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Całkiem" = w całości ;) Ale chyba zmienię na "prawie". Znalazłam ułomność: zobacz, nick Ci się ze zdjęciem kłóci ;) No chyba, że to moja kiepska znajomość geografii się kłania :D

      Usuń
  2. Anula, mój komentarz też był..ale rozumiem, nie miałam żadnych szans, hehe :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zajęta byłaś ;) W innym wypadku... kto wie? :D

      Usuń
  3. To mi żeś teraz reklamę zrobiła, a ja chciałam przez cały rok ubolewać, że się nie udało! I już mam napisany tekst na miesięcznicę (w Walentynki) i co? Będę musiała usuwać?! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale, że tu? Że na blogach? Że takie rzeczy, że potem dwie pary butów z widokiem na moje ukochane Tatry?! Nie no... wchodzę w to :) Ups, zapomniałam- męża mam.
    Gratuluję w każdym razie, bo każdej fajnej babce, należy się w przydziale fajny facet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie jak w komedii romantycznej ;)

      Usuń