piątek, 6 czerwca 2014

Nie zdążę!!!!!

Mam taką pewną cechę, która nazywa się "wymyślanie sobie zajęć". Żeby nie było nieporozumień, od razu zaznaczę, że wymyślam sobie tylko zajęcia przyjemne. Ale zawsze jest ich mnóstwo. I ostatnio nie nadążam.
Obowiązki zeszły na dalszy plan, a ja analizuję maile i próbuję sobie jakoś poukładać rzeczy, które sobie zaplanowałam. Póki co jednak:


10 komentarzy:

  1. Spokojnie! Zdążysz, tylko na trochę inny termin ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno plany są po to, żeby je zmieniać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Poranna kawa to napój Bogów:))

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak! (i jeśli chodzi o zajęcia i o kawę;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tak już mówię od trzech dni...i co nadal jestem w tyle...

    OdpowiedzUsuń
  6. To tak jak ja. Się mi przed kawą słowa w zdania nie składają. Nie myślę. Nie kojarzę. Nie czuję. Rozpadam się. Kaaaawy! Pierwszy łyk. Nektar. Uff. Bardzo wielka filiżanka bardzo mocnej kawy z bardzo gorącym mlekiem. I powstaję z martwych. Boski obrazek. Chciałabym tak umieć:). Zdrowo zazdroszczę talentu. I podziwiam. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy chcą twe cudne rysunki ??? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak u mnie dalej będzie "czas złego biadolenia" to chyba podejmę trzymania się hasła " przed kielichem nie gadam" ehhh... Zapracowana Ty bidulu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. z przyjemnością tu zagladam.....

    OdpowiedzUsuń