poniedziałek, 5 maja 2014

poniedziałeczek!!!!

W natłoku dzisiejszych obowiązków Anna L. pisać nie będzie. Ale za to dedykuje ten rysunek  Gosi Skrajnej KLIK


PS. Anna L. tęskni za pracą. Jakby ktoś słyszał o jakimś wakacie - dajcie znać ;)

12 komentarzy:

  1. Jestes zajebista, wzruszyłam się ...fenkju, fenkju...kocham ...poniedziałki :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe czasem też tęsknię za poniedziałkiem, a.juz od września będzie nas o jeszcze jednego mniej przez parę godzin :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się Twoje rysunki, bo są nadzwyczaj trafne! Też tęsknię za pracą, więc rozumiem Twój ból:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Tartak, niektóre z nas chodzą do pracy by odpoczywać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no tak,czasami dzieci potrafią dać w kość;)Aha,narobiłaś mi ochoty na Mrzeżyno i jedziemy tam w sierpniu.Ale u p.Jabłonowskich nie było już miejsc w naszym terminie;/,ale znalazłam nocleg gdzie indziej;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No patrz... A ja już mam taki "ciąg" że nawet nie odróżniam poniedziałków od piątków... A! Nie, wróć! Słyszę po zachowaniu sąsiadów kiedy zbliża się weekend, niestety... Jak jestem z małą to mnie wykańcza tak jak żadna praca, ale jak pomyślę jak mnie wykańczała koleżanka w robocie to wolę jak znęca się nade mną dziecko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę musiałaś:)), ja nie cierpię Poniedziałków:((((. Na szczęście dzisiaj już wtorek:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też poniedziałki wyjątkowo źle znoszę :))) (choć czasem, jak jest za dużo wolnego od pracy, a co za tym idzie za dużo obowiązków domowych, to tęsknię nieco za pracą) :))

    powodzenia w szukaniu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze na tym etapie życiowym jestem, że poniedziałek to dla mnie zło... xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak wróciłam po macierzyńskim do pracy też odkryłam wcześniej nieznane uroki poniedziałków :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam poniedziałki! Uwielbiam po 1,5 rocznej przerwie jeździć do pracy i mimo, że różnie bywa i fakulcami nie raz nie dwa rzucam, to nie zamieniłabym tego na domowe pielesze :-D Buzioleeee!

    OdpowiedzUsuń